Martynko wiem o tym dobrze a Ty wiesz że to był taki joke zarcik kosmonaucik :0 więc sie tam nie nerwuj :*
Teraz bedzie długi wywód ajjj
Jak moje przeżycia podczas przebijania... eh wstyd o tym mówić.. ale prawie zwiałam
Ja kiedyś wracając sobie z pracki w jakąś niedziele o 7 rano przeczytałam na wystawie KOLCZYKOWIANIE, no i postanowiłam przebić sobie języczek, no ale to była niedziela i tego dnia wszystko było zamknięte więc mega spontan nie wypalił... i zaczełam tchórzyć z dnia na dzień kiedy to postanowiłam że jak zdam maturke to pojade do salonu, gdzie kumpela przebijała.
Dzień przed wynikami z maturki już byłam niemalże zrezygnowana bo sie bałam że to bedzie boleć i nie przeżyje tego ukucia. Postanowiłam zapytać o zdanie kumpeli, która była w Angli wraz z inną kumpelą, która juz miałą kolczyk, aby sie dowiedzieć gdzie przebijała i takie tam

a tu w nocy dostaje odpowiedź na eska, że nawet tak nie boli że mam sobie robić kolczyka, bo dziś sobie ta kumplea zrobiłą która włąsnie nie miała

No to już tomnie przekonało na bank i nie mogłam stchórzyć
Przyszedł dzień wyników matur

Pojechałam z kumpelą do sql no brawo obie zdałyśmy no to lecim na miacho

robić kolczyczka, pojechałyśmy same na miasto, ale dołączła do nas jeszcze dwujka znajomych, którzy nie wiedzieli że planuje zaraz przebić język, wiec znajomych zostawiłam w Pubie i powiedziałyśmy z kumpelą, że zaraz wrócimy na chwilke tylko idziemy coś załatwić

No i ruszyłyśmy...
Namiary na salon miałam od kumpeli jakiś tam adres mi podała okazało sie, że był błędny, przypusćmy w brame następną musiałam wejść... No to już sobie zaczełam wmawiać, że to jakiś znak, aby jednak nie przebijać.
Jak sie weszło do bramy salon miał być po lewej, a sie okazało, że jest przeniesiony na prawą strone

No to tak jakoś zaczełam panikować, że może lepiej nie przebijać...ale kumpela zaczeła sie ze mnie śmiać... że tak panikuje, no to dobra wchodze do tego salonu... patzre a tu kurna remont jakiś no to ja cała happy że jednak nie bede przebijać bo jakiś remont jest i mnie nie obsłużą. Ale dorwała mnie jakaś laseczka i że co tam chce, no to sie okazało że remont jest ale ona mi przebije spokojnie ten język, bo normalnie precują i zabrałą mnie do innego pomieszczenia.... Posadziła... i już gotowa do przebijania...A JA TAKA.. A JAKIEŚ ZNIECZULENIE? Ona do mnie że no tak jak bardzo chce to ok... no i zaczeła szukać tego znieczujenia i sie okazało że nie miała... no to ja już normalnie wstałam i chciałam wychodzić że to naprawde jakiś znak żeby nie robić tego kolczyka...a laseczka do mnie że spoko apteka jest niedaleko i wysłała po znieczulenie swoją kumpela... No spoko znieczulenie było no to zapytałam na czym ono polega itp, no to ze pryskają 2 razy na jezyk by nie było czuć ukucia, no to ja grzecznie zapytałam czy nie moze mi tak troszke wiecej prysnąć... to mi chyba z 6 razy prysneła i to po całej kurcze buzi buhehe że mi wargi zdrętwiały

no i poszło... prawie zemdlałam na tym kolczykowaniu jak mi pzebijała...ale jakos poszło nawet tak nie bolało gorsze były nastepne dni kiedy języczek puchnie i nic nie jech oprócz kolorków

A co najciekawsze wróciłysmy z kumpelą do pubu i znajomi sie nie zorientowali ze jakos inaczej mówie czy coś... tylko nie wiedzieli co z moja kumpelą czemu sie tak smieje, a ta sie nabijała ze mnie bo jak piłam Fante to przez to znieczulenie troche mi z buzi chcial napój uciekać
Także Kolczykowanie Jest Fajne ajj
a miny Cykiego to nigdy nie zapomne jak zobaczył że mam kolczyk :*